Odrobaczanie


15

Właściciele wiedzą, że należy odrobaczać psy i koty. Ale nieliczni potrafią powiedzieć – po co? I jak często należy to robić? Statystycznie 35% psów i 45% kotów jest zarobaczonych.

Mówiąc o zarobaczeniu mamy na myśli pasożyty występujące w przewodzie pokarmowym zwierząt. Do najgroźniejszych dla naszych czworonogów należą glisty, tęgoryjce i tasiemce.

Glista psia i kocia (Toxocara canis i Toxocara cati ) są dużym problemem dla hodowców i lekarzy weterynarii. Glisty osiągają długość do 10 cm, pasożytują w jelicie cienkim. Dorosłe składają 20 tysięcy jaj dziennie, które w raz z kałem wydalane są na zewnątrz organizmu. Po kilku tygodniach mogą zarażać nie tylko psy i koty, ale też drobne gryzonie i ludzi. Do zarażenia dochodzi gdy pies upoluje zarażone zwierzę, lub zje jaja pasożyta. Szczenięta zarażają się drogą laktogenną, lub przez łożysko w życiu płodowym. Połknięte larwy Toxocara canis wędrują do żołądka, potem do krwi. Często w swej wędrówce uszkadzają wątrobę, serce, płuca. Odkrztuszane i połykane trafiają do jelita cienkiego gdzie przekształcają się w osobniki dorosłe. Postać larwy wędrującej przyjmują głównie u osobników młodych, u nich układ odpornościowy jest jeszcze słabo rozwinięty. U dorosłych psów pasożytują głównie w jelitach. Czasem larwy trafiają do mięśni, gdzie przebywają latami przyjmując postać „ larwy dżemiącej”. Ciekawa sytuacja ma miejsce u suk ciężarnych. U nich ok. 42 dnia ciąży pod wpływem hormonów larwy dżemiące rozpoczynają wędrówkę do macicy i gruczołów mlekowych. Dochodzi do zarażenia szczeniąt przez łożysko lub mleko matki. Przytłaczające są wyniki badań, które podają że ponad 99% szczeniąt jest zarażonych glistnicą.

Kolejnym pasożytem sprawiającym problemy jest tęgoryjec Ancylostoma caninum. Ma on mocny aparat gębowy i ostre ząbki umożliwiające skuteczne przyczepienie się do błony śluzowej jelit cienkich. Do zarażenia dochodzi droga pokarmową, laktogenną, przez skórę lub sródmacicznie. Jaja, które dostały się z kałem na trawniki po 6-10 dniach przyjmują stadium inwazyjne. Przez ujścia gruczołów łojowych wnikają w głąb skóry powodując kulawiznę i bolesność łap. Część larw podejmuje wędrówkę naczyniami krwionośnymi do serca i płuc. Odkrztuszone i połknięte przedostają się do jelit. Inne trafiają do mięśni, macicy lub gruczołów mlecznych.

Pasożytem bardzo trudnym do zwalczenia jest włosogłówka -Trichuris vulpis. To niewielki robak, zasiedlający jelito grube. Przebija błonę śluzowa i mocno wczepia się w jego ścianę. Odżywia się krwią. Rzadko powoduje ciężki przebieg choroby. Sprawia problemy, bo jest oporny na działanie większości leków odrobaczających. W Polsce notuje się 7 gatunków tasiemców pasożytujących u psów. Najczęściej spotykanym jest Dypylidium caninum . Osiedla się w jelicie cienkim i może osiągać długość 15-30 cm. Pojedyncze człony tego tasiemca mogą się poruszać, dzięki dobrze wykształconym mięśniom. Czasem wypełzają przez odbyt psa lub kota. Wyglądają niegroźnie jak ziarnka ryżu, białe kulki, resztki niestrawionej chrząstki lub powięzi. Człony oklejają włosy w okolicy odbytu . Wędrując po skórze wywołują świąd. Zwierzęta intensywnie wylizują się powodując miejscowe stany zapalne. Psy często „saneczkują”. Pocierają odbytem o podłoże np. trawę lub dywan. Z pękniętych członów wypadają jaja, które są przysmakiem pcheł i wszołów. Psy i koty wylizując sierść połykają zarażone pchły. W ten sposób larwy tasiemca trafiają do jelit , gdzie rozpoczynają pasożytniczy tryb życia.

W latach 90-tych tasiemce stwierdzano u znacznego odsetka psów i kotów. Obecnie tasiemczyca ustępuje miejsca glistnicy. Naukowcy przypuszczają , że wynika to z większej świadomości właścicieli, lepszych leków odrobaczających i likwidacji żywiciela pośredniego- pchły.

Zarobaczenie u psów często przebiega bezobjawowo lub daje niespecyficzne objawy. Najczęściej spotykane to: biegunki z krwią lub śluzem, wymioty, zmniejszenie apetytu, wychudzenie, zmatowienie i wypadanie sierści, anemia, eozynofilia. U szczeniąt zależnie od intensywności inwazji mogą występować objawy zapalenia płuc i jelit, niedokrwistość, objawy nerwowe, często śmierć na skutek ogólnej toksemii lub pęknięcia zaczopowanego glistami jelita.

Niestety wymienione pasożyty mogą zarażać ludzi. Badania wykazały, że około 25% zdrowych ludzi ma przeciwciała przeciw Toxocara canis. U ludzi glista psia może wywołać zespół „wędrującej larwy trzewnej” lub „ wędrującej larwy ocznej”. Tęgoryjce Ancylostoma caninum u ludzi wywołują syndrom wędrującej larwy skórnej. Do zarażenia dochodzi po zjedzeniu inwazyjnych form, geofagię, sierść zwierząt lub przenikanie pasożyta przez skórę. W 30% próbek gleby pobranej z piaskownic, trawników, alejek miejskich stwierdzono obecność jaja Toxocara canis. Najczęściej chorują dzieci w wieku 1- 8 lat, ponieważ chętnie bawią się w piasku, rzadziej przestrzegają zasad higieny, mają słabszy układ odpornościowy. Rodzi się pytanie: jak chronić nas -ludzi i nasze zwierzęta przed zarobaczeniem?

Systematycznie odrobaczajmy psy i koty. Największym zagrożeniem są szczenięta. Wszystkie są nosicielami glistnicy. Dodatkowo oddają kał w domu. W młodym wieku psy odrobacza się bardzo często, w 2, 4, tygodniu życia i 10 dni przed każdym szczepieniem. Po ukończeniu szczepień co 3-4 miesiące. Dorosłe psy odrobaczamy co 4 miesiące.

Dobrze jest przed odrobaczeniem wykonać badanie kału. To pozwoli określić gatunek pasożyta i dobrać najskuteczniejszy lek. Najlepiej po odrobaczaniu psa wykąpać i wyprać posłanie. Wielu właścicieli twierdzi,ze ich pies nie ma robaków, bo nie zauważyli w kale jaj. Jaja pasożytów są mniejsze od 1 mm, a większość pasożytów jest bardzo mała i przezroczysta, dlatego można je zobaczyć dopiero pod mikroskopem. Czasem właściciele w dobrej wierze podają kotom preparaty przeznaczone dla psów, co kończy się zatruciem i długotrwałym leczeniem. Proszę, aby przed podaniem leku upewnili się czy można go stosować u kotów.

Nie pozwalajmy psom i kotom chodzić po placach zabaw dla dzieci. Sprzątajmy odchody pozostawione przez czworonogów. Po kilku dniach zawarte w nich jaja mogą zarazić innego psa, albo nasze dziecko.

Przestrzegajmy zasad higieny. Myjmy pod bieżącą woda ręce, owoce, warzywa.

Zadbajmy o wałęsające się bez opieki psy i koty. To one są głównymi nosicielami pasożytów. Żywią się śmieciami, padliną i tym co upolują. Rzadko kiedy są odrobaczane lub odpchlane. Smutne jest to, że większość z nich mieszkała kiedyś z ludźmi. Najczęściej z braku odpowiedzialności właścicieli powiększyły grono bezdomnych. Dlatego

zanim kupimy śliczne, kudłate szczenię pomyślmy o obowiązkach i kosztach, które nas czekają. A może lepiej przygarnijmy zmarzniętego, bezdomnego czworonoga i dajmy mu schronienie. Podobno te psy, które poznały głód, zimno i ból potrafią być wdzięczne do końca życia. W zamian za opiekę ofiarowują nam bezgraniczną przyjaźń i oddanie.

Lekarz weterynarii

Specjalista chorób psów i kotów

Katarzyna Oręziak


Facebook

  • Google+